Billene Spellins
Natural Blaze
Thu, 30 May 2019 00:00 UTC

Choć jestem osobą szczególnie wrażliwą na EMF, obawiam się, że pojęcia wrażliwość i nadwrażliwość w odniesieniu do EMF mogą być zbyt obszerne i uniwersalne. Identyfikując nasze indywidualne symptomy jako unikalne i charakterystyczne wyłącznie dla nas, oddzielamy się od reszty ludzkości i stajemy się ludźmi szczególnymi, innymi od pozostałych. Istnieją jednak jeszcze co najmniej dwie inne kategorie, tj. osoby doświadczające symptomów, lecz ani oni sami, ani ich lekarze nie są tego świadomi i takich mogą być miliony. Są też ci w pełni świadomi, lecz niedoświadczający żadnych objawów, a więc ignorują tę kwestię, myśląc, że to inni mają problem.

Niestety wrażliwość na EMF nie jest tym samym co reakcja alergiczna. Osoby uczulone na orzeszki ziemne mogłyby umrzeć bez interwencji medycznej, podczas gdy inni mogą je jeść bez ograniczeń i bez jakichkolwiek skutków ubocznych. Jednak w przypadku EMF realia są takie, że każdy żyjący na naszej planecie organizm ponosi szkody podczas ekspozycji na niejonizujące promieniowanie o częstotliwości radiowej, bez względu na to czy doświadcza jakichkolwiek tego symptomów, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy też nie. W przypadku każdej ekspozycji skutki jej są negatywne.

Pierwsze badania naukowe na temat wrażliwości na EMF zostały opublikowane w czasopiśmie German Medical Weekly w roku 1932 przez niemieckiego lekarza Erwina Schliephake. Zgromadził on naukowe dane na temat pacjentów doświadczających nietypowych objawów, gdy znajdowali się w pobliżu nadajników emitujących sygnały radiowe. Symptomy te nazwał on „chorobą mikrofali” lub „chorobą fal radiowych”. Objawiały się one silnymi bólami głowy, powyżej progu tolerancji, uczuciem zmęczenia i znużenia w ciągu dnia oraz niespokojnym snem w nocy, a także dużą podatnością na infekcje. Wówczas odnotowywano niewiele przypadków takich pacjentów, ale już od lat 50-tych, poprzez 60-te i 70-te ubiegłego stulecia, zarówno ich ilości, jak i lista symptomów wzrosła na tyle znacznie, by zarówno naukowcy, jak i przedstawiciele sił zbrojnych na całym świecie czuli się zaalarmowani takim stanem rzeczy. Podjęto szereg badań naukowych, z których wszystkie wykazały negatywne konsekwencje niejonizującego promieniowania o częstotliwości radiowej dla organizmów żywych.

W latach 90-tych ubiegłego stulecia i na początku XXI wieku pojawiła się nowa fala pacjentów z jeszcze obszerniejszą listą objawów, wzbudzająca zainteresowanie ośrodków naukowych i lekarzy. Podjęto badania i analizy w tym zakresie, które trwają po dziś dzień i które w większości skutkują apelowaniem do rządów, sektorów przemysłu i władz regulacyjnych na całej naszej planecie by zaprzestały rozprzestrzeniania technologii opartych na promieniowaniu mikrofalowym, gdyż skutki biologiczne z niego wynikające powodują szereg zagrażających życiu chorób i dolegliwości.

Od roku 1932, czyli od czasów, gdy istniały tylko radia i żarówki elektryczne, wielkość populacji wrażliwej na częstotliwości elektromagnetyczne wzrosła od poziomu naukowo nieistotnego do początkowo 2-5%, następnie do 10-20%, by obecnie osiągnąć pułap 30%. Oczywistą tego przyczyną jest znaczny wzrost ekspozycji na promieniowanie mikrofalowe oraz związane z tym nowe niebezpieczeństwa, takie jak pulsacyjne niejonizujące promieniowanie o częstotliwości radiowej oraz modulowane mikrofale produkowane przez inteligentne liczniki energii oraz tzw. „brudne urządzenia elektryczne”, które są niezwykle szkodliwe.

Brudna elektryczność pochodzi głównie z dwóch źródeł: falowników systemów solarnych, przekształcających prąd stały na prąd zmienny oraz inteligentnych liczników do pomiaru energii, emitujących pulsacyjne, niejonizujące promieniowanie o częstotliwości radiowej do linii energetycznych oraz przesyłających dane klientów poprzez dodanie dodatkowych częstotliwości. Ponadto, w obecnych czasach jesteśmy zasypywani najprzeróżniejszymi gadżetami WiFi, nadajnikami, czy też ogniwami rozmieszczonymi klastrowo na wszelkiej dostępnej powierzchni. Nawet w trakcie czytania tego artykułu 5G i ponad 200 satelitów na orbicie przygotowuje się do nasycenia całej naszej planety promieniowaniem mikrofalowym. Skutkuje to kompletnym chaosem generowanych częstotliwości.

Każda żywa istota, włącznie z samą planetą Ziemią, stanowi byt elektromagnetyczny i funkcjonuje w sposób optymalny poprzez zdefiniowany, przewidywalny i spójny zestaw częstotliwości. Funkcje mózgu i serca w ludzkim ciele, wszelkie zachodzące reakcje chemiczne oraz komunikacja międzykomórkowa uzależnione są od określonego zbioru częstotliwości. Nie można tego dowolnie zaburzać dewiacyjnymi częstotliwościami w każdej nanosekundzie każdego dnia bez ponoszenia surowych konsekwencji. I nie jest to teoria spiskowa, lecz zwrócenie uwagi na absolutną głupotę, która nam towarzyszy w opisanych działaniach.

Najwyraźniej wrażliwość na częstotliwości elektromagnetyczne (EMF) nie atakuje wyłącznie garstki „wrażliwych” ludzi, bowiem dane statystyczne uzależnione są od wielkości ekspozycji i jej dystrybucji wśród populacji. Wrażliwość ta, przybierając na początku postać dyskretnej dolegliwości może okazać się początkiem poważnej choroby, uzależnionej od efektu skumulowania lub nieustannie rosnącej ekspozycji na promieniowanie mikrofalowe. Obserwuje się coraz częstsze przypadki chorób nowotworowych określonego typu. Na Uniwersytecie Stanowym w San Diego w Kalifornii odnotowano symptomy wrażliwości na EMF wśród studentów, u których później zdiagnozowano raka mózgi i piersi. Podobna sytuacja miała miejsce wśród uczniów szkoły podstawowej Weston Elementary w kalifornijskim mieście Ripon. Objawy wrażliwości na EMF to znaki ostrzegawcze, a nie anomalie. Alarmujący jest również fakt, że w obydwu wyżej wymienionych przypadkach choroba rozwinęła się gwałtownie po ekspozycji na w/w nadajniki.

Badania dotyczące telefonów komórkowych i ich wpływu na rozwój raka u użytkowników wymagają obserwacji trwających 10 – 20 lat przed postawieniem diagnozy. Jednak w/w uczniowie i studenci, a także nauczyciele poddani ekspozycji na nadajniki zostali zdiagnozowani w okresie krótszym niż 10 lat. Bez wątpienia większość z nich doświadczała takiej ekspozycji na najprzeróżniejsze urządzenia emitujące RF w domu i poza nim, jak np.: inteligentne liczniki, telefony komórkowe, laptopy, lampy uliczne, słupy telefoniczne i energetyczne średniego napięcia, itp. Tak więc, to właśnie tego typu nadajniki przyspieszają wystąpienie i rozwój choroby.

Mam nadzieję, że lekarze nie tylko w Ameryce, ale na całym świecie doprowadzą do uznania wrażliwości na częstotliwości elektromagnetyczne za jednostkę chorobową typu choroby popromiennej, która jeśli nieleczona, może skutkować poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Kartoteka pacjenta powinna zawierać sekcję zatytułowaną „wrażliwość na częstotliwości elektromagnetyczne EMF”, zaś podczas wywiadu należy zapytać pacjenta, czy posiada telefon komórkowy, inteligentny licznik energii, Internet przewodowy, czy bezprzewodowy, itp. Kolejna część wywiadu powinna dotyczyć doświadczanych symptomów, jak np.: bóle głowy, arytmia pracy serca, problemy ze wzrokiem, bezsenność, mgła umysłowa, itp., a następnie, w przypadku stwierdzenia podejrzenia wrażliwości na częstotliwości elektromagnetyczne EMF, zamiast przepisywania Excedrin-u lub tabletek nasennych, należy udostępnić pacjentowi broszurę informującą o sposobach zmniejszenia ekspozycji na EMF tak samo, jak ma to miejsce w przypadku palaczy czy problemów z otyłością. Jest to pierwsza linia obrony. Ponadto, lekarze powinni prowadzić rejestr pacjentów ze zdiagnozowaną wrażliwością na częstotliwość elektromagnetyczną EMF nie tylko imienny, ale również statystyczny i odzwierciedlający ich historię medyczną na przestrzeni czasu. W oparciu o najnowsze badania, promieniowanie mikrofalowe ma wpływ na całe spektrum chorób, począwszy od niewydolności kory nadnerczy i cukrzycy, a skończywszy na chorobie Parkinsona. Zebrane dane statystyczne będą z pewnością bezcenne.

Ponad wszystko jednak, największe korzyści uzyska się, jeśli lekarze będą prowadzili ciągłą akcję informacyjną, mówiąc jednym głosem: „Stop dla inteligentnych liczników energii. Stop dla 5G. To szaleństwo! Nie mamy już do czynienia z „wrażliwością”, lecz rozprzestrzeniającą się pandemią skutkującą dramatycznymi konsekwencjami”.

tłumaczenie: Hanna Baurowicz-Fujak dla strony Wiedzaochrania.pl


MATERIAŁ ŹRÓDŁOWY:

https://www.researchgate.net/scientific-contributions/35101833_P_Le_Ruz

https://www.researchgate.net/publication/13471399_Radiofrequency_RF_Sickness_in_the_Lilienfeld_Study_An_Effect_of_Modulated_Microwaves

https://fox40.com/2019/03/23/ripon-cell-tower-to-be-removed-from-school-grounds-mothers-of-cancer-survivors-share-feelings-of-relief/?fbclid=IwAR0wQdXq8qAoY2PR-ksl6mMjZLV1YdgG2vCfg67vVGs5b-kM4Q9X1fwMUJo

https://www.gopetition.com/petitions/remove-towers-from-ripon-unified-school-district.html

San Diego State University Brain Cancer Cluster from Cell Tower

https://www.sott.net/article/413045-Children-and-EMFs-What-you-need-to-know

https://www.theepochtimes.com/tuning-in-to-microwave-sickness_2925499.html

https://emfacademy.com/emf-exposure-symptoms/

https://www.drlam.com/nem-therapy/detoxification/electromagnetic-hypersensitivity-and-adrenal-fatigue/