Szczerość wobec samego siebie jest bardzo trudna ze względu na grubą skorupę, która narosła na naszej „esencji”. Co roku człowiek zakłada nowe ubranie, nową maskę, i tak w kółko. Wszystko to powinno być stopniowo usuwane – trzeba się uwolnić, odsłonić. Dopóki człowiek się nie odsłoni, nie może widzieć.